Szukaj na tym blogu

piątek, 25 grudnia 2015

Naprawa a naprawianie

Kiedyś, kilka lat temu pojechaliśmy z kolegą
złożyć rozbrany przez klienta wrzeciennik
Wszystko było by dobrze ale nie miał nawet instrukcji
Składaliśmy cały dzień i pojechaliśmy do domu
Maszyna stała w chłodni gdzie obok trzymał jabłka
Zimno było jak diabli, nigdy więcej
Za jakiś czas dzwoni że maszyna sie grzeje
Pojechaliśmy znów i myślimy ( bez instrukcji)
Źle włożyliśmy jeden pierścionek
Po włożeniu go we właściwe miejsce wszystko było dobrze
Myślę że i tak lepiej zrobilismy to niż klient bo on by wcale tego nie złożył
Kto rozbiera-niech składa 

                                        Pozdrawiam Czytających

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Adsens