Szukaj na tym blogu

sobota, 23 marca 2019

Skarby uratowane od huty część 31

2 komentarze:

  1. Nie wiem czy podłączam się pod właściwy temat ,ale zaryzykuję.Otóż uratowałem od huty wiertarkę słupową.Waży ona 500 kg więc jest to wiertarka solidna i sztywna.Postanowiłem rozszerzyć jej funkcjonalność o możliwość frezowania.Oczywiście nie jakieś tam cuda ot jakiś kanałek,spłaszczenie,niewielką płaszczyznę ot takie drobne rzeczy.Kupiłem oczywiście stół krzyżowy no i zrobiłem pierwsze próby.Moje udoskonalenia odniosły skutek i nawet mi to frezuje(pierwsze próby frez palcowy 8mm)i to dość ładnie.Jest tylko jeden problem na który na razie nie mam pomysłu.Mianowicie jak trochę pofrezuję wylatuje uchwyt(mk3)ponieważ jest to wiertarka i nie ma ona od góry uchwytu przelotowego(tak jak frezarki)do przykręcenia tegoż uchwytu.Przewiercić otworu przez wrzeciono bez radykalnych zmian konstrukcji wiertarki też się nie da(ma ono 80 cm długości).I tu pytanie do pana Panie Jacku jak w prosty i elegancki sposób zablokować oprawkę frezarską mk3 żeby ona mi nie wylatywała z gniazda.Dodam że gniazdo na stożek morsa jest w doskonałym stanie,po prostu specyfika pracy frezarki jest inna powstają drgania i uchwyt wylatuje.Był bym wdzięczny za poradę,najlepiej na meila bo z tymi blogami różnymi to słabo sobie radzę.

    OdpowiedzUsuń

Adsens